Sacforano 2018
VIII Międzynarodowe Spotkanie Projektu Misterogrande

Tematem tegorocznego kongresu w Sacrofano była “Wiara w sakrament małżeństwa - skuteczny znak obecności kochającego Jezusa”. Każdy z wykładów, laboratoriów, kazań oraz adoracji przybliżał uczestnikom tą ważną prawdę o sakramencie.

Małżeństwo a kapłaństwo

Rozpoczęcie kongresu przypadło w udziale małżonkom Marii Teresie i Gilberto. Są z Misterogrande od początku a z powodów zdrowotnych nagrali film, który mogliśmy obejrzeć. Podjęli temat podobieństwa sakramentów: małżeństwa i kapłaństwa. Ze szczególnym naciskiem podkreślali, że to co mówią dotyczy KAŻDEGO małżeństwa i KAŻDEGO kapłana. Nawet, jeśli nasz ksiądz w parafii nie jest sympatyczny, nie zmienia to faktu, że jego obecność jest znakiem łaski Jezusa, który miłuje swój kościół. Dobry kapłan to taki, który wchodząc do naszych domów potrafi nam wytłumaczyć nasze własne historie życia rodzinnego w powiązaniu z historią zbawienia. Widząc nas w naszej codzienności powinien nam pokazywać podobieństwa do Narodu Wybranego i zachęcać do wysiłku aby uwielbiać Boga za Jego hojność wobec nas. Dobry kapłan to ten, który ma kontakt z Jezusem i dobre relacje ze swoimi braćmi w powołaniu: zakonnikami albo innymi księżmi. Tacy kapłani, sami będąc znakiem miłości Jezusa do kościoła, widzą również małżeństwa jako taki sam znak i dlatego są skłonni współpracować w ewangelizacji ze świeckimi. Potrzebujemy księży potrafiących interpretować Biblię we współczesności i tłumaczyć nam obecność Boga w codziennym życiu. Często ich punkt widzenia, zewnętrzny wobec naszej zabieganej codzienności, pomaga nabrać dystansu i dostrzec niezwykłą siłę miłości i Opatrzności. Maria Teresa i Gilberto mieli szczęście spotkać świętych kapłanów w życiu, którzy tłumaczyli im Słowo Boże na język zwyczajnych wydarzeń. Podczas ich piątej przeprowadzki z czwórką dzieci usłyszeli od księdza: “Złóżcie namioty jak Naród Wybrany na pustyni”. Zniechęceni i zalęknieni kiedy usłyszeli te słowa zmienili podejście do trudnej w tamtym czasie tułaczki i nabrali ufności w Boże Obietnice. Historia ich życia pokazuje, że w każdym momencie doświadczali Jego opieki. A zatem ksiądz jest świadkiem i prorokiem. Jak na pustyni prowadzi nas i staje się narzędziem Boga aby napoić i nakarmić Naród Wybrany. Każdy członek kościoła jest wezwany do modlitwy za kapłanów, którzy rezygnują ze wszystkiego i podejmują ryzyko samotności dla dobra wspólnoty. Wieczorną Mszę Świętą sprawował arcybiskup Werony Giuseppe Zenti, który dziękował Don Renzo za jego zaangażowanie w pracę z małżeństwami w przeddzień pięćdziesiątej rocznicy jego święceń kapłańskich. Każdego wieczoru, korzystając z nadzwyczajnej włoskiej pogody, mogliśmy spędzać czas z naszymi przyjaciółmi, których znamy z projektu Mistegogrande. Kongres to szczególne dni w ciągu roku, gdy wszyscy zaangażowani w to dzieło przyjeżdżają w jedno miejsce. Każdy wykład, Msza i adoracja była upiększana przez śpiew zespołu “Worship” założonego przez uczestników projektu. Włoskie tłumaczenia amerykańskich pieśni poruszały do głębi wszystkich uczestników.


Humanae vitae

Trzy kolejne dni upłynęły nam na świętowaniu pięćdziesiątej rocznicy święceń kapłańskich Don Renzo. Zakłopotany uwagą skierowaną na niego przypomniał nam wszystkim, że jego kapłaństwo to ZNAK miłości Jezusa. Takim samym znakiem jest nasze małżeństwo i dlatego potrzebujemy siebie nawzajem aby przykładem naszego życia przekonywać innych o tej Miłości. Każde małżeństwo zostało obdarowane ręcznie robionym gobelinem z ikoną Chrystusa z Oblubienicą. Posługując się tym podarunkiem Don Renzo przekonywał nas, że w dniu ślubu jesteśmy czystym płótnem, na którym mamy wyszywać najpiękniejszy obraz, jak to możliwe. Przepiękny śpiew i podarunek podkreślały przekaz o pięknie każdego małżeństwa. Daliśmy się porwać natchnieniu Ducha Świętego uwielbiając Go za hojność i opiekę. Niezwykle żywiołowy wykład przygotował Hiszpan profesor Jose Noriega Bastos, wykładowca teologii w Papieskim Instytucie Jana Pawła II dla Studiów nad Małżeństwem i Rodziną w Rzymie, który jest częścią Papieskiego Uniwersytetu Laterańskiego. Ojciec Bastos zaprosił nas do wspólnej refleksji nad Encykliką Humanae vitae, opublikowaną pięćdziesiąt lat temu przez papieża Pawła VI. Najbardziej niezrozumiany dokument ostatniego wieku i papież oskarżany o pośpiech to historyczne tło rozważań a jednak nasz doskonały wykładowca z iście hiszpańską werwą przekonywał nas, że Paweł VI był prawdziwym prorokiem i pokazał nam ścieżkę do głębszego zrozumienia treści encykliki. Z wielką mocą i przekonaniem głosi ona godność każdej osoby ludzkiej. Wprowadza ład w chaos pojęciowy powstały pod wpływem rewolucji seksualnej. Zaspokojenie mylone jest ze szczęściem a stawianie żądań i przyznanie sobie absolutnego prawa do ich realizacji przeciwstawiono dobrowolnemu darowi z siebie. Szczęście to nie osiągnięcie satysfakcji ani spełnienie wszystkich naszych żądań - mówił ojciec Bastos. Szczęście to dobrowolny dar z siebie, który swoją pełnię osiąga w ofierze krzyża. Ojciec Jose bronił encykliki przed oskarżeniami o zbyt wysokie wymagania stawiane małżonkom. Nie chodzi o to, aby je obniżać, bo naszym wzorem miłości jest Chrystus Ukrzyżowany. To miłość, która posuwa się do tak całkowitego daru jak dar swojego życia na krzyżu, jest naszym celem i niewyczerpaną inspiracją a Duch Święty wylany na nas w dniu zaślubin uzdalnia nas do takiej miłości. Jesteśmy dwoma niedoskonałymi ludźmi, którzy w momencie zaślubin otrzymują dar uzdalniający nas do stawania się idealnym małżeństwem - znakiem miłości Jezusa do kościoła. Konkretność miłości i naszego powołania tkwi w ciele. Dwa ciała połączone w jedno w momencie ślubu to obraz Trójcy Świętej. Jego plan dla nas sięga dalej niż nasz wzrok, poza horyzont naszego rozumienia. Dlatego potrzebujemy wiary w sakrament i Jego Miłość, aby osiągnąć szczęście w naszej codzienności. Miłość małżeńska prowadzi nas do głębokich przeżyć duchowych poprzez doznania fizyczne. To nie abstrakcja ale klucz do Boskiej rzeczywistości. W hiszpańskim stylu ojciec Jose zakończył prowokując nas wszystkich do dalszych przemyśleń: "Humanae vitae albo nic!"

 

Powołanie do małżeństwa

Wątek bliskości powołania małżeńskiego i życia konsekrowanego podjęła francuska siostra Alexandra Diriart, doktor teologii dogmatycznej i wykładowca w Papieskim Instytucie Jana Pawła II dla Studiów nad Małżeństwem i Rodziną w Rzymie. Ta wszechstronnie wykształcona zakonnica, posiadająca tytuły naukowe zarówno z prawa jak i z filozofii i teologii, rozpoczęła swoje wystąpienie od nakreślenia tła: sakrament małżeństwa przez wiele wieków był traktowany jako gorszej kategorii i stawiany poniżej powołania kapłańskiego oraz życia konsekrowanego. Był to błąd, którego obecnie jesteśmy świadomi. Jan Paweł II w błyskotliwy sposób tłumaczy tą zawiłość. W sposób obiektywny możemy mówić o wyższości życia konsekrowanego nad małżeńskim wyłącznie w aspekcie eschatologicznym. Wynika to bezpośrednio ze słów Jezusa: “ Przy zmartwychwstaniu bowiem nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie Boży w niebie” (Mt, 22, 30). Na podobieństwo Królestwa Niebieskiego wszyscy rezygnujący z życia rodzinnego są mocnym znakiem, zapowiedzią tego, co nas wszystkich czeka. Jednak w ujęciu subiektywnym jakakolwiek “przewaga” jednego powołania nad drugim się kończy, bo w ciele każdy z nas jest powołany do świętości i tą świętość może osiągnąć. Wszyscy spotykamy się pod krzyżem Jezusa - przekonywała nas siostra Alexandra trzymając w ręku krucyfiks. Zakonnicy i zakonnice oddając Jezusowi swoją czystość osiągają świętość przez ciało. Małżonkowie przyjmując siebie nawzajem w darze i będąc płodnymi mają dostęp do takiej samej łaski. Dalej siostra poruszyła sprawę rodzicielstwa duchowego, do którego są wezwani konsekrowani. Przywołała osobistą historię towarzyszenia przy porodzie swojej przyjaciółce. Trzymając ją za rękę przeżywała jej ból. W pewnym momencie przyjaciółka krzyknęła, że ból jest nie do zniesienia i chyba za chwilę umrze. Wtedy na salę przybiegł lekarz i położne, bo to niewątpliwy znak, że rodzi się nowe życie. Siostra Alexandra jest przekonana, że podobny ból towarzyszy nam kiedy rodzimy innych ludzi do wiary. Czasem się wydaje, że wszystko stracone, nasze życie nie wydaje żadnych owoców i wtedy łaska Boga powołuje do życia w wierze nowych ludzi. W silnym związku z wykładem siostry były świadectwa par, które uczestniczą w projekcie Misterogrande, poświęcone różnym powołaniom do płodności w małżeństwie. Była rodzina wielodzietna, która wzruszała nas historiami o sześciorgu dzieci i o tym, jak pierwszy raz przespali całą noc po dziewiętnastu latach od ślubu. Ich otwartość na życie i nieustanne poszukiwanie woli Bożej pokazało jedną z dróg do świętości. Pięć innych par opowiadało o płodności małżeństwa wykraczającej daleko poza fizyczne rodzicielstwo. Jedna z nich wybrała aktywną pracę z rodzinami przy parafii, druga rodzicielstwo adopcyjne, trzecia pieczę zastępczą, czwarta pracę z rodzinami bezdzietnymi a piąta pokazała jak pomimo bezdzietności cieszyć się w małżeństwie naszą kobiecością i męskością. Mocne opowieści konkretnych ludzi, przesycone emocjami smutku, rozczarowania i radości z odnalezienia sensu w ich powołaniu poruszyły nas wszystkich stawiając ważne pytanie o nasze powołanie w małżeństwie. Wspólnym mianownikiem jest ewangelizacja i rodzenie ludzi do wiary w Jezusa. Podczas laboratoriów uczestniczyliśmy w grupie poświęconej nowym narzędziom ewangelizacji. Punktem wyjścia były dyskusje w małych grupach i próba postawienia diagnozy, gdzie znajduje się nasza parafia i diecezja w aktywizacji rodzin w ewangelizacji. Różni Włosi z wielu stron Półwyspu Apenińskiego dzielili się swoimi historiami. W niektórych z nich pełna współpraca z proboszczami i biskupami przynosi wiele dobrych owoców. W innych sytuacja wygląda dużo słabiej. Projekt Misterogrande to dobra nowina dla wszystkich chętnych do ewangelizacji. W tym roku przygotował nowe narzędzia, z których jedno będzie przetłumaczone na język polski. Podczas jednej z Eucharystii modliliśmy się w szczególny sposób za wspólnotę księży (Fraternità Sacerdotale Christus Sponsus Ecclesiae), która zawiązała się przy projekcie Misterogrande a za zadanie ma ściślejszą współpracę i coraz lepsze narzędzie do pracy duszpasterskiej z rodzinami. Ośmiu kapłanów z różnych regionów Włoch będzie się spotykać i aktywnie wspierać modlitwą wszystkie rodziny.

Zaproszenie na 2019 rok

Ostatni wykład przygotował dla nas Don Renzo. Postawił on tezę, z którą wszyscy się zgodziliśmy: poza kryzysem powołań do kapłaństwa mamy do czynienia z kryzysem powołań do małżeństwa. Zaproponował dzień modlitw o powołania małżeńskie. Zdecydowanie zapewnił nas, że po pięćdziesięciu latach kapłaństwa wierzy tak samo mocno w swój sakrament jak i w sakrament małżeństwa. Bez rodzin kościół nie istnieje! Wzajemna współpraca jest drogą prowadzącą nas wszystkich do świętości. Podkreślił, swoim zwyczajem, konieczność pracy w parafiach i naszych diecezjach w misji ewangelizacyjnej. W zakończeniu zaprosił nas wszystkich na kolejny kongres za rok: 27 - 30 czerwca 2019 w Sacrofano. Tematem będzie: “ Nierozerwalność sakramentu małżeństwa jest darem, którym żyjemy i który głosimy”. Z wielkim żalem żegnaliśmy się ze wszystkimi przyjaciółmi. Dni, które podarowuje nam Misterogrande w Sacrofano to niezmiennie od lat wielkie umocnienie dla naszej relacji. Widząc prawie tysiąc osób zgromadzonych przed Jezusem Eucharystycznym, słuchających z uwagą wykładów i dzielących się świadectwem swojego życia to piękny obraz Kościoła Oblubienicy Jezusa. Obok małżeństw uczestnikami są wdowy i wdowcy, porzuceni lecz pozostający wiernymi przysiędze małżeńskiej, księża, zakonnicy i zakonnicy, diakoni, biskupi i kardynałowie. Nie brakuje żadnego stanu Kościoła, który odkrywa jak wielka jest Miłość Jezusa do nas. Nawet jeśli wszystkie aktywności odbywają się po włosku niezwykła atmosfera i Duch Święty, który zna wszystkie języki świata pozwalają na pełne uczestnictwo każdego chętnego. W tym roku odważyli się na ten krok Iwona i Piotr, uczestnicy poprzedniej edycji “Oto Oblubieniec”. Pełne zanurzenie we włoski kontekst przyjęli z wielką radością i otwartością a tłumaczone treści przyjęli jako pokarm dla ich życia rodzinnego i wspólnotowego.

Sacforano 2018
Agata Mleczko 4 lipca, 2018
Udostępnij
Archiwizuj
200 lat Adoracji Najświętszego Sakramentu w Sydney